Tomasz Rutkowski

Tomasz Rutkowski

Spółka rodzinna z zewnętrznym menedżerem

Dzięki wierszowi Jana Brzechwy „Lis i jaskółka” w języku polskim funkcjonuje jako przysłowie fraza „mówiły jaskółki, że niedobre są spółki”. Nie bez powodu: spółka to z jednej strony synergia pomysłów i zaangażowania oraz rozłożenie ryzyka na kilka osób, ale z drugiej niebezpieczeństwo konfliktów i nieustanna konieczność zawierania kompromisu w sytuacji, gdy każdy wspólnik ma własną wizję rozwoju firmy i zarządzania nią. Wiele jednak wskazuje na to, że w najbliższych latach biznesowej zmiany warty sukcesja w modelu „wszystko zostaje w rodzinie” będzie tylko jednym ze stosowanych rozwiązań, obok spółki zarządzanej przez menedżera.

Istnieje wiele takich sytuacji, gdy przekazanie firmy rodzinie okaże się niemożliwe, bo potencjalni następcy już poukładali swoje życie zawodowe i czerpią z niego satysfakcję albo nie będą czuli się na siłach zająć operacyjnym zarządzaniem firmą, gdyż nie mają do tego ani kwalifikacji, ani predyspozycji. Rozwiązaniem takiej sytuacji może być spółka zarządzana przez menedżera, w której udziałowcami są sukcesorzy.

Przejęcie sterów w firmie przez menedżera to praktyka, od której nie stronią nawet bardzo doświadczeni przedsiębiorcy. Zatrudnienie osoby, która ma wysokie kwalifikacje do zarządzania spółką, zna rynek, umie kierować zespołem, motywując go i jednocześnie integrując wokół firmowych celów, a na dodatek ma tzw. nosa do biznesu, bywa najlepszym sposobem na wyjście z trudności, znalezienie nowych nisz, zmianę kierunku rozwoju czy przyspieszenie go. Spółka, w której dziedziczenie udziałów odbywa się w ramach sukcesji rodzinnej, ale jest zarządzana przez menedżera spoza tego grona, to rozwiązanie umożliwiające zrealizowanie czterech celów:

  • pozwala firmie nadal działać jako przedsięwzięciu rodzinnemu
  • zapewnia następcom dziedziczenie majątku
  • umożliwia następcom udział w podejmowaniu strategicznych decyzji dotyczących przedsiębiorstwa.
  • zapewnia firmie sprawne zarządzanie i rozwój, bo ustalaniem taktyki i jej realizacją zajmuje się specjalista.

Co ważne, opracowanie planu takiej sukcesji i zapoczątkowanie jej wdrożenia ma prawo nastąpić jeszcze pod rządami właściciela firmy. On sam może ukształtować w niej struktury operacyjnie z jasnym podziałem kompetencji i odpowiedzialności na dzisiaj i na przyszłość. To oraz odpowiednie umiejscowienie w tych strukturach osoby zarządzającej sprawi, że rzeczywiste przekazanie majątku w wypadku śmierci przedsiębiorcy nie będzie już tak skomplikowane. Nastąpi poprzez dziedziczenie udziałów w spółce czy jej akcji zgodne z ostatnią wolą zmarłego. I nie wywrze negatywnego wpływu na bieżące funkcjonowanie firmy.

W tym miejscu pewnie pojawi się kluczowa wątpliwość: jak znaleźć menedżera, który przejmie stery w firmie z korzyścią dla niej i jej współwłaścicieli? To rzeczywiście trudne. Same bowiem kompetencje i doświadczenie to za mało, by wiedzieć, z kim się ma do czynienia. Im wcześniej przedsiębiorca planujący sukcesję rozpocznie poszukiwania odpowiedniego menedżera, tym lepiej. Wybór nowego zarządcy można bowiem skorygować. Tymczasem dyspozycje na wypadek śmierci przedsiębiorcy, gdy już ona nastąpi, są nieodwracalne. Tak więc podjęcie ryzyka jest lepsze od biernego oczekiwania na to, co nieuniknione i z reguły wydarza się w najmniej stosownym momencie.

Nie tylko wybór odpowiedniej osoby jest kluczowy dla powodzenia sukcesji w tym modelu. Równie ważne jest odpowiednie usytuowanie jej w strukturze firmy. Wiadomo, że nikt nie dba o firmę tak jak właściciel… Może więc należy z zewnętrznego menedżera uczynić wspólnika? Precyzyjnie określić w stosownych dokumentach i umowach jego obowiązki i uprawnienia, rozważyć podział kompetencji między niego i wspólników będących sukcesorami. i zastosować zabezpieczenia na wypadek konieczności zmian w tak zaprojektowanym układzie.

Oczywiście przygotowanie takiej sukcesji nie jest proste, ale jest możliwe. Przedsiębiorca musi sobie tylko postawić pytania o to, jakie są jego najważniejsze cele. I poznać dostępne opcje oraz skutki możliwych wyborów. Wierzymy i znamy takie sytuacje, że mimo ryzyka związanego z modelem sukcesji jakim jest spółka zarządzana przez menedżera jest to rozwiązanie, które może być alternatywą dla modelu „wszystko zostaje w rodzinie” oraz dla sprzedaży biznesu. Zwłaszcza ze względu na  możliwość przetestowania go przez  przyszłego spadkodawcę.

Przejdź do: PYTANIA I ODPOWIEDZI

Więcej na temat spółki zarządzanej przez menedżera znajdziesz w książce „Zmiana warty”. Zamów już dziś!

Szukaj artykułu

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages

Masz pytania?

Skontaktuj się z ekspertem!
Rafał Szymkowiak
Radca prawny

tel.: (+48) 601 715 496
r.szymkowiak@pragmatiq.pl

Inne artykuły na ten temat: